gdzieś jest każdego miejsce..
Lubię patrzeć w obrazy i zdjęcia, gdzie jest tylko natura - przynajmniej tam jeszcze nie zniszczył człowiek jej piękna. Nie wiem dlaczego jesteśmy tacy autodestrukcyjni? My jako ludzie, istota wyższa, stworzona na "wzór"...zabawnie to brzmi, ale z tego wzoru to chyba został tylko wygląd, bo od dawna idziemy nie w tą stronę co trzeba.
Człowiek potrafi tworzyć pięknę nuty codzienności, dosłownie jak i w przenośni, potrafi śpiewać tak, by inni się zachwycali, potrafi tworzyć taką sztukę, że zapiera dech, potrafi też sprawić, że jest uczucie niezrozumienia, jest lament i płacz, a my już nie chcemy łez..
A więc patrzę w dal, na to co jest jeszcze nietknięte, z nadzieją że takie pozostanie i ze świadomością, że ta nadzieja jest złudna...
A u mnie życie toczy się po mału, dużo spraw, przeprowadzka w toku, marzeń wiele, zdrowia mniej, długi rosną ale jeszcze jestem to w stanie kontrolować na tyle by wyjść na plus na koniec miesiąca..:)
Dawno mnie tu nie było..zbierałem myśli, musiałem odpocząć od codzienności - więc jest to tylko i wyłącznie odpoczynek po godzinach..nie wiem czemu ostatnio mam takie dziwne przeczucia, że coś jest nie tak, że coś się może wydarzyć, ale co by się nie wydarzyło, trzeba przyjąć to z godnością, jestem prawie na wszystko gotowy, choć tak naprawdę nie jestem gotowy na nic i tylko mi się wydaje, że jestem silny i podatny na to wszystko co się dzieje wokół...ale nie chce przymykać oczu, bo udawanie, że wszystko mnie omija, że inne sprawy dotyczą innych są błędne, nie chce być tchórzem i uciekać od tego, a więc jestem tu i trwam, choć nie jedna sytuacja boli jak cholera...ale trzeba tu być i trzeba dalej iść przed siebie, więc pamiętajcie o tym, gdy dopadną Was cięższe chwile! Wszystko będzie dobrze..
Człowiek potrafi tworzyć pięknę nuty codzienności, dosłownie jak i w przenośni, potrafi śpiewać tak, by inni się zachwycali, potrafi tworzyć taką sztukę, że zapiera dech, potrafi też sprawić, że jest uczucie niezrozumienia, jest lament i płacz, a my już nie chcemy łez..
A więc patrzę w dal, na to co jest jeszcze nietknięte, z nadzieją że takie pozostanie i ze świadomością, że ta nadzieja jest złudna...
A u mnie życie toczy się po mału, dużo spraw, przeprowadzka w toku, marzeń wiele, zdrowia mniej, długi rosną ale jeszcze jestem to w stanie kontrolować na tyle by wyjść na plus na koniec miesiąca..:)
Dawno mnie tu nie było..zbierałem myśli, musiałem odpocząć od codzienności - więc jest to tylko i wyłącznie odpoczynek po godzinach..nie wiem czemu ostatnio mam takie dziwne przeczucia, że coś jest nie tak, że coś się może wydarzyć, ale co by się nie wydarzyło, trzeba przyjąć to z godnością, jestem prawie na wszystko gotowy, choć tak naprawdę nie jestem gotowy na nic i tylko mi się wydaje, że jestem silny i podatny na to wszystko co się dzieje wokół...ale nie chce przymykać oczu, bo udawanie, że wszystko mnie omija, że inne sprawy dotyczą innych są błędne, nie chce być tchórzem i uciekać od tego, a więc jestem tu i trwam, choć nie jedna sytuacja boli jak cholera...ale trzeba tu być i trzeba dalej iść przed siebie, więc pamiętajcie o tym, gdy dopadną Was cięższe chwile! Wszystko będzie dobrze..
Tagi:
dawnozapomniany
16.04.2011 o godz. 23:13
18.08.2011, 12:27
goga553 napisał(a):
Odwiedzam raz jeszcze,pozdrawiam i czekam na wieści:))))
21.04.2011, 20:09
goga553 napisał(a):
Wiesz ja mam czasami podobne wrażenie czegoś nieuniknionego...no ale życie toczy się dalej i musimy się z nim zmagać.Wesołych Świąt Życzę:)))


