2010, co to był za rok... ????
Święta, Święta...i po Świętach...
Jak zwykle minęły nie wiadomo kiedy, szybko, bez magii której wypatruje co roku i wciąz nie udaje mi się jej odnaleźć...Ową magię wyczuwam gdy spadnie więcej śniegu, w tym roku nastapiło to w listopadzie i wtedy idąc powolnym krokiem do auta - była ta chwila - trwała kilka sekund, wziąłem głęboki oddech i powiedziałem sobie, że to jest to.
Chciałem, by utrzymał się ten klimat do Świąt, choć juz wtedy wiedziałem, ze jak zwykle nic z tego nie będzie, bo człowiek dawno zgubił wartości i świadomość tego co tak na prawdę się liczy..zakupy, szał, prezenty to nie wszystko, choć muszę przyznać, że lubię sprawiać komuś prezenty, to miłe dawać komuś choć trochę radości i szczęścia - sam nie musiałbym otrzymywać niczego - to tylko materialne sprawy, więc poniekąd trochę się moje myśli same ze sobą kłócą...
Niedługo nowy rok, kolejny już rok mojego życia, w którym to 28 lat na kalendarzu przypomni mi, że nadszedł ten dzień..
Bieżący rok oceniam raczej dość udanie, nie zdarzyło się nic złego - a bynajmniej całe szczęście nie na tyle bym musiał o tym pamiętać. Ciesze się, że wszyscy są zdrowi choć i tu bywa różnie - o mnie nie wspominając, martwi natomiast pare innych spraw i nieuchronny koniec życia jednego z psich domowników bliskiej mi osoby - to zawsze jest przykre.
Z nadzieją patrzę w 2011 rok, choć wiem, że to będzie ciężki rok, dużo niepewności, ale trzeba być wytrwałym, brnąć do przodu, nie zapominać o miłości do siebie samych (w miare możliwości, bo do tych którzy krzywdzą innych i zwierzęta nie mam żadnego szacunku, a Ci którzy tego nie rozumieją - również). To będzie być albo nie być, uda się albo się nie uda, na kilka pytań poznam odpowiedź już w pierwszym kwartale 2011 roku, a później czekam na osławiony już rok 2012 - oczywiście wiadomo, że żadnego końca świata nie będzie, choć chciałbym by wtedy w ludziach coś tknęło, by nasza świadomość wszystkiego wokół skoczyła o 100% w górę i byśmy ocknęli się ze wszystkich złych rzeczy które wyrzadzamy sobie i wszystkiemu wokół.
Z tą pozytywną myślą zamknę dziś oczy...
dawnozapomniany
Jak zwykle minęły nie wiadomo kiedy, szybko, bez magii której wypatruje co roku i wciąz nie udaje mi się jej odnaleźć...Ową magię wyczuwam gdy spadnie więcej śniegu, w tym roku nastapiło to w listopadzie i wtedy idąc powolnym krokiem do auta - była ta chwila - trwała kilka sekund, wziąłem głęboki oddech i powiedziałem sobie, że to jest to.
Chciałem, by utrzymał się ten klimat do Świąt, choć juz wtedy wiedziałem, ze jak zwykle nic z tego nie będzie, bo człowiek dawno zgubił wartości i świadomość tego co tak na prawdę się liczy..zakupy, szał, prezenty to nie wszystko, choć muszę przyznać, że lubię sprawiać komuś prezenty, to miłe dawać komuś choć trochę radości i szczęścia - sam nie musiałbym otrzymywać niczego - to tylko materialne sprawy, więc poniekąd trochę się moje myśli same ze sobą kłócą...
Niedługo nowy rok, kolejny już rok mojego życia, w którym to 28 lat na kalendarzu przypomni mi, że nadszedł ten dzień..
Bieżący rok oceniam raczej dość udanie, nie zdarzyło się nic złego - a bynajmniej całe szczęście nie na tyle bym musiał o tym pamiętać. Ciesze się, że wszyscy są zdrowi choć i tu bywa różnie - o mnie nie wspominając, martwi natomiast pare innych spraw i nieuchronny koniec życia jednego z psich domowników bliskiej mi osoby - to zawsze jest przykre.
Z nadzieją patrzę w 2011 rok, choć wiem, że to będzie ciężki rok, dużo niepewności, ale trzeba być wytrwałym, brnąć do przodu, nie zapominać o miłości do siebie samych (w miare możliwości, bo do tych którzy krzywdzą innych i zwierzęta nie mam żadnego szacunku, a Ci którzy tego nie rozumieją - również). To będzie być albo nie być, uda się albo się nie uda, na kilka pytań poznam odpowiedź już w pierwszym kwartale 2011 roku, a później czekam na osławiony już rok 2012 - oczywiście wiadomo, że żadnego końca świata nie będzie, choć chciałbym by wtedy w ludziach coś tknęło, by nasza świadomość wszystkiego wokół skoczyła o 100% w górę i byśmy ocknęli się ze wszystkich złych rzeczy które wyrzadzamy sobie i wszystkiemu wokół.
Z tą pozytywną myślą zamknę dziś oczy...
dawnozapomniany
29.12.2010 o godz. 00:19




Po prostu życzę dobrej jakości życia w Nowym Roku.