Odkąd tu ostatni raz byłem, minęło sporo czasu...Wszystko zaczęło się zmieniać, a życie zaczęło mi wyznaczać zupełnie inną drogę niż tą, którą sądziłem, że będę podążać.
Okazuje się, że znów stoje przed kolejną ścieżką wyboru, bardzo istotnego w moim życiu, a po 6 latach spędzonych z nią kolory zaczęły blaknąć, zadając pytanie, czy oby na pewno to jeszcze ma sens.
Nadal szukam odpowiedzi na pytania, na których nie ma potocznych myśli, a gdy je znadję, to ponoć się o nich dowiem, heh, tylko, że czas leci, kto wie, może już pół życia przeleciało, a ja czuję jakbym stał w tym samym miejscu - oczywiście, wiele rzeczy się zmieniło przez ostatnich 12 miesięcy, ale czuję się trzymany, czuję, że nie pokazałem jeszcze tego na co mnie stać, nie wspominając o realizacji swoich dawnych marzeń, z dni, kiedy byłem jeszcze młodym kilkuletnim chłopakiem.
Czy gdybym wiedział jaki jest świat, chciałbym tu przybyć? DLa wielu chwil warto tu być, warto żyć, choćby dla spokoju, szumu fal, gwiazd, prawdziwej muzyki, a z drugiej strony jest tu tyle zła, nienawiści, niezrozumienia... Jestem pewny, że większość ludzi nie zasługuje na to by być na tej Ziemi - tak, pomyślisz, że nie mi to oceniać, ale czy to normalne, że ktoś zabija zwierzęta dla zabawy i nic sobie z tego nie robi, bo to "on" jest osobą myślącą ? Stek bzdur...
Dzień za dniem, noc za nocą, byle do celu, gdziekolwiek on jest!
dawnozapomniany
Okazuje się, że znów stoje przed kolejną ścieżką wyboru, bardzo istotnego w moim życiu, a po 6 latach spędzonych z nią kolory zaczęły blaknąć, zadając pytanie, czy oby na pewno to jeszcze ma sens.
Nadal szukam odpowiedzi na pytania, na których nie ma potocznych myśli, a gdy je znadję, to ponoć się o nich dowiem, heh, tylko, że czas leci, kto wie, może już pół życia przeleciało, a ja czuję jakbym stał w tym samym miejscu - oczywiście, wiele rzeczy się zmieniło przez ostatnich 12 miesięcy, ale czuję się trzymany, czuję, że nie pokazałem jeszcze tego na co mnie stać, nie wspominając o realizacji swoich dawnych marzeń, z dni, kiedy byłem jeszcze młodym kilkuletnim chłopakiem.
Czy gdybym wiedział jaki jest świat, chciałbym tu przybyć? DLa wielu chwil warto tu być, warto żyć, choćby dla spokoju, szumu fal, gwiazd, prawdziwej muzyki, a z drugiej strony jest tu tyle zła, nienawiści, niezrozumienia... Jestem pewny, że większość ludzi nie zasługuje na to by być na tej Ziemi - tak, pomyślisz, że nie mi to oceniać, ale czy to normalne, że ktoś zabija zwierzęta dla zabawy i nic sobie z tego nie robi, bo to "on" jest osobą myślącą ? Stek bzdur...
Dzień za dniem, noc za nocą, byle do celu, gdziekolwiek on jest!
dawnozapomniany
31.03.2012 o godz. 11:54
komentuj (0)
Lubię patrzeć w obrazy i zdjęcia, gdzie jest tylko natura - przynajmniej tam jeszcze nie zniszczył człowiek jej piękna. Nie wiem dlaczego jesteśmy tacy autodestrukcyjni? My jako ludzie, istota wyższa, stworzona na "wzór"...zabawnie to brzmi, ale z tego wzoru to chyba został tylko wygląd, bo od dawna idziemy nie w tą stronę co trzeba.
Człowiek potrafi tworzyć pięknę nuty codzienności, dosłownie jak i w przenośni, potrafi śpiewać tak, by inni się zachwycali, potrafi tworzyć taką sztukę, że zapiera dech, potrafi też sprawić, że jest uczucie niezrozumienia, jest lament i płacz, a my już nie chcemy łez..
A więc patrzę w dal, na to co jest jeszcze nietknięte, z nadzieją że takie pozostanie i ze świadomością, że ta nadzieja jest złudna...
A u mnie życie toczy się po mału, dużo spraw, przeprowadzka w toku, marzeń wiele, zdrowia mniej, długi rosną ale jeszcze jestem to w stanie kontrolować na tyle by wyjść na plus na koniec miesiąca..:)
Dawno mnie tu nie było..zbierałem myśli, musiałem odpocząć od codzienności - więc jest to tylko i wyłącznie odpoczynek po godzinach..nie wiem czemu ostatnio mam takie dziwne przeczucia, że coś jest nie tak, że coś się może wydarzyć, ale co by się nie wydarzyło, trzeba przyjąć to z godnością, jestem prawie na wszystko gotowy, choć tak naprawdę nie jestem gotowy na nic i tylko mi się wydaje, że jestem silny i podatny na to wszystko co się dzieje wokół...ale nie chce przymykać oczu, bo udawanie, że wszystko mnie omija, że inne sprawy dotyczą innych są błędne, nie chce być tchórzem i uciekać od tego, a więc jestem tu i trwam, choć nie jedna sytuacja boli jak cholera...ale trzeba tu być i trzeba dalej iść przed siebie, więc pamiętajcie o tym, gdy dopadną Was cięższe chwile! Wszystko będzie dobrze..
Człowiek potrafi tworzyć pięknę nuty codzienności, dosłownie jak i w przenośni, potrafi śpiewać tak, by inni się zachwycali, potrafi tworzyć taką sztukę, że zapiera dech, potrafi też sprawić, że jest uczucie niezrozumienia, jest lament i płacz, a my już nie chcemy łez..
A więc patrzę w dal, na to co jest jeszcze nietknięte, z nadzieją że takie pozostanie i ze świadomością, że ta nadzieja jest złudna...
A u mnie życie toczy się po mału, dużo spraw, przeprowadzka w toku, marzeń wiele, zdrowia mniej, długi rosną ale jeszcze jestem to w stanie kontrolować na tyle by wyjść na plus na koniec miesiąca..:)
Dawno mnie tu nie było..zbierałem myśli, musiałem odpocząć od codzienności - więc jest to tylko i wyłącznie odpoczynek po godzinach..nie wiem czemu ostatnio mam takie dziwne przeczucia, że coś jest nie tak, że coś się może wydarzyć, ale co by się nie wydarzyło, trzeba przyjąć to z godnością, jestem prawie na wszystko gotowy, choć tak naprawdę nie jestem gotowy na nic i tylko mi się wydaje, że jestem silny i podatny na to wszystko co się dzieje wokół...ale nie chce przymykać oczu, bo udawanie, że wszystko mnie omija, że inne sprawy dotyczą innych są błędne, nie chce być tchórzem i uciekać od tego, a więc jestem tu i trwam, choć nie jedna sytuacja boli jak cholera...ale trzeba tu być i trzeba dalej iść przed siebie, więc pamiętajcie o tym, gdy dopadną Was cięższe chwile! Wszystko będzie dobrze..
Tagi:
dawnozapomniany
Zima..znów zima...a przynajmniej mam nadzieję, ze jej chwilowy powrót...
dziś dopadły mnie wspomnienia, na które ostatnio nie miałem za bardzo czasu - przeprowadzka w toku, która prócz pracy pochłania mi sporo czasu...
w maju miną 2 lata odkąd straciłem mojego 17 letniego psiaka..a czasem wciąż mam nadzieję, że przywita mnie gdy wrócę do domu..człowiek przez tak długi czas przywiązuje się do zwierzaków, oczywiście jeśli traktuje je z należytym szacunkiem i darzy miłością.
wracając niedawno do domu, widziałem błakającego się psiaka...na dworzu jest -10...mam nadzieję, że wróci do swojego domu i nie zamarznie, choć był dość zrezygnowany...chciałbym mu pomóc, ale niestety nie mam jak...ta bezradność mnie zabija...czasem mam ochotę wręcz by to wszystko się skończyło, innym razem mam nadzieję na to, że jeszcze wszystko będzie dobrze i że świat się zmieni, że ludzie się zmienią...choć w głębi duszy wiem, że to jest niemożliwe.
jestem zmęczony już tym tygodniem, zimnem, szarością wokół, dobrze, że pojutrze sobota i choć będzie sporo pracy, to przynajmniej w sferach domu, a nie pracy w pracy, mam nadzieję, że zima się już skończy i pierwszy powiew wiosny przyjdzie niebawem i doda mi więcej optymizmu w to wszystko.
nienawidzę takiego stanu rzeczy, myślenia o wszystkim w sensie co by było gdyby...to najbardziej przytłacza, ale jak to mówią życie toczy się dalej, więc nie pozostaje nic innego jak podnieść głowę i dalej w tym trwać.
dawnozapomniany
dziś dopadły mnie wspomnienia, na które ostatnio nie miałem za bardzo czasu - przeprowadzka w toku, która prócz pracy pochłania mi sporo czasu...
w maju miną 2 lata odkąd straciłem mojego 17 letniego psiaka..a czasem wciąż mam nadzieję, że przywita mnie gdy wrócę do domu..człowiek przez tak długi czas przywiązuje się do zwierzaków, oczywiście jeśli traktuje je z należytym szacunkiem i darzy miłością.
wracając niedawno do domu, widziałem błakającego się psiaka...na dworzu jest -10...mam nadzieję, że wróci do swojego domu i nie zamarznie, choć był dość zrezygnowany...chciałbym mu pomóc, ale niestety nie mam jak...ta bezradność mnie zabija...czasem mam ochotę wręcz by to wszystko się skończyło, innym razem mam nadzieję na to, że jeszcze wszystko będzie dobrze i że świat się zmieni, że ludzie się zmienią...choć w głębi duszy wiem, że to jest niemożliwe.
jestem zmęczony już tym tygodniem, zimnem, szarością wokół, dobrze, że pojutrze sobota i choć będzie sporo pracy, to przynajmniej w sferach domu, a nie pracy w pracy, mam nadzieję, że zima się już skończy i pierwszy powiew wiosny przyjdzie niebawem i doda mi więcej optymizmu w to wszystko.
nienawidzę takiego stanu rzeczy, myślenia o wszystkim w sensie co by było gdyby...to najbardziej przytłacza, ale jak to mówią życie toczy się dalej, więc nie pozostaje nic innego jak podnieść głowę i dalej w tym trwać.
dawnozapomniany
Tagi:
nostalgia
wspomnienia
Święta, Święta...i po Świętach...
Jak zwykle minęły nie wiadomo kiedy, szybko, bez magii której wypatruje co roku i wciąz nie udaje mi się jej odnaleźć...Ową magię wyczuwam gdy spadnie więcej śniegu, w tym roku nastapiło to w listopadzie i wtedy idąc powolnym krokiem do auta - była ta chwila - trwała kilka sekund, wziąłem głęboki oddech i powiedziałem sobie, że to jest to.
Chciałem, by utrzymał się ten klimat do Świąt, choć juz wtedy wiedziałem, ze jak zwykle nic z tego nie będzie, bo człowiek dawno zgubił wartości i świadomość tego co tak na prawdę się liczy..zakupy, szał, prezenty to nie wszystko, choć muszę przyznać, że lubię sprawiać komuś prezenty, to miłe dawać komuś choć trochę radości i szczęścia - sam nie musiałbym otrzymywać niczego - to tylko materialne sprawy, więc poniekąd trochę się moje myśli same ze sobą kłócą...
Niedługo nowy rok, kolejny już rok mojego życia, w którym to 28 lat na kalendarzu przypomni mi, że nadszedł ten dzień..
Bieżący rok oceniam raczej dość udanie, nie zdarzyło się nic złego - a bynajmniej całe szczęście nie na tyle bym musiał o tym pamiętać. Ciesze się, że wszyscy są zdrowi choć i tu bywa różnie - o mnie nie wspominając, martwi natomiast pare innych spraw i nieuchronny koniec życia jednego z psich domowników bliskiej mi osoby - to zawsze jest przykre.
Z nadzieją patrzę w 2011 rok, choć wiem, że to będzie ciężki rok, dużo niepewności, ale trzeba być wytrwałym, brnąć do przodu, nie zapominać o miłości do siebie samych (w miare możliwości, bo do tych którzy krzywdzą innych i zwierzęta nie mam żadnego szacunku, a Ci którzy tego nie rozumieją - również). To będzie być albo nie być, uda się albo się nie uda, na kilka pytań poznam odpowiedź już w pierwszym kwartale 2011 roku, a później czekam na osławiony już rok 2012 - oczywiście wiadomo, że żadnego końca świata nie będzie, choć chciałbym by wtedy w ludziach coś tknęło, by nasza świadomość wszystkiego wokół skoczyła o 100% w górę i byśmy ocknęli się ze wszystkich złych rzeczy które wyrzadzamy sobie i wszystkiemu wokół.
Z tą pozytywną myślą zamknę dziś oczy...
dawnozapomniany
Jak zwykle minęły nie wiadomo kiedy, szybko, bez magii której wypatruje co roku i wciąz nie udaje mi się jej odnaleźć...Ową magię wyczuwam gdy spadnie więcej śniegu, w tym roku nastapiło to w listopadzie i wtedy idąc powolnym krokiem do auta - była ta chwila - trwała kilka sekund, wziąłem głęboki oddech i powiedziałem sobie, że to jest to.
Chciałem, by utrzymał się ten klimat do Świąt, choć juz wtedy wiedziałem, ze jak zwykle nic z tego nie będzie, bo człowiek dawno zgubił wartości i świadomość tego co tak na prawdę się liczy..zakupy, szał, prezenty to nie wszystko, choć muszę przyznać, że lubię sprawiać komuś prezenty, to miłe dawać komuś choć trochę radości i szczęścia - sam nie musiałbym otrzymywać niczego - to tylko materialne sprawy, więc poniekąd trochę się moje myśli same ze sobą kłócą...
Niedługo nowy rok, kolejny już rok mojego życia, w którym to 28 lat na kalendarzu przypomni mi, że nadszedł ten dzień..
Bieżący rok oceniam raczej dość udanie, nie zdarzyło się nic złego - a bynajmniej całe szczęście nie na tyle bym musiał o tym pamiętać. Ciesze się, że wszyscy są zdrowi choć i tu bywa różnie - o mnie nie wspominając, martwi natomiast pare innych spraw i nieuchronny koniec życia jednego z psich domowników bliskiej mi osoby - to zawsze jest przykre.
Z nadzieją patrzę w 2011 rok, choć wiem, że to będzie ciężki rok, dużo niepewności, ale trzeba być wytrwałym, brnąć do przodu, nie zapominać o miłości do siebie samych (w miare możliwości, bo do tych którzy krzywdzą innych i zwierzęta nie mam żadnego szacunku, a Ci którzy tego nie rozumieją - również). To będzie być albo nie być, uda się albo się nie uda, na kilka pytań poznam odpowiedź już w pierwszym kwartale 2011 roku, a później czekam na osławiony już rok 2012 - oczywiście wiadomo, że żadnego końca świata nie będzie, choć chciałbym by wtedy w ludziach coś tknęło, by nasza świadomość wszystkiego wokół skoczyła o 100% w górę i byśmy ocknęli się ze wszystkich złych rzeczy które wyrzadzamy sobie i wszystkiemu wokół.
Z tą pozytywną myślą zamknę dziś oczy...
dawnozapomniany
Los zwierząt nie jest mi obojętny..jeśli Tobie również proszę dokarm psiaka klikająć na poniższy link (raz dziennie)
http://szerlok.pl/nakarm_psa/ranking/
Proponuję dokarmiać najmniej dokarmione psiaki...oby każdy miał szanse..to tylko klikniecie - najlepiej raz dziennie..
Ech..każdemu z tych psów chciałbym znaleźć dom..prawdziwy z kochającym panem..
Proszę również o pomoc dla koni - jesteśmy blisko aby je uratować od rzeźni..mamy 7 dni..i jeszcze trochę do zebrania...tu już liczy się Twój gest - jeśli tylko masz konto na allegro to żaden kłopot!
http://allegro.pl/kropka-i-kulfon-dwa-konie-prosza-o-pomoc-i1348675311.html
Pomóżcie - to tylko kilka sekund...
http://szerlok.pl/nakarm_psa/ranking/
Proponuję dokarmiać najmniej dokarmione psiaki...oby każdy miał szanse..to tylko klikniecie - najlepiej raz dziennie..
Ech..każdemu z tych psów chciałbym znaleźć dom..prawdziwy z kochającym panem..
Proszę również o pomoc dla koni - jesteśmy blisko aby je uratować od rzeźni..mamy 7 dni..i jeszcze trochę do zebrania...tu już liczy się Twój gest - jeśli tylko masz konto na allegro to żaden kłopot!
http://allegro.pl/kropka-i-kulfon-dwa-konie-prosza-o-pomoc-i1348675311.html
Pomóżcie - to tylko kilka sekund...
Dawno minęły czasy gdy człowiek do człowieka podchodził jeszcze z jakimś szacunkiem i zrozumieniem, dziś - mimo, że czasem zauważe miłe gesty młodszych wobec starszych itd to są już to sporadyczne przypadki...dziś ludzie stali się nerwowi, zachłanni, nieobliczalni.
Weźmy choćby przykład na naszych drogach, jadę sobie spokojnie - 70/80 kmh w mieście - gdzie ograniczenie jest do 50 kmh a za mną już jakiś stary golf 2 siedzi na przysłowionym tyłku, mruga światłami, widzę jak się poci i co? myśli, że przyspieszę? tylko dlatego bo on tak chce? ok taki ktoś mnie wyprzedza, zajeżdza mi drogę i zaczyna maksymalnie hamować - tak, że prawie uderzam mu w jego złoma - trąbnałem - a ten już chce wysiadać z tego auta - koszmar ! Co się do cholery dzieje? Przykład dróg jest najlepszym by pokazać, że nie mamy cierpliwości i zrozumienia - potrafimy za to wściekać się o nic, wrzeszczeć i stwarzać problemy zamiast je rozwiązywać.
Nie wiem gdzie ludzkość popełniła błąd, ale przerasta mnie to już czasem, aż strach pomyśleć co będzie za 20 lat!? Albo i nawet za rok czy dwa...tak, świat poszedł mocno do przodu ale ludzie ze swoimi zachowaniami cofają się...paranoja! Opisany przeze mnie przypadek zdarza się dość często, nie mówię codziennie, ale często...niestety nigdy nie wiadomo kim jest ta druga osoba, czy ma gorszy czy może lepszy dzien, jednak najgorsze jest to, że odreagowujemy na sobie - na ludziach, na naszych bliskich, na zwierzętach...mam tylko nadzieję, że pewnego dnia, ten świat się opamięta...bo już najwyższa pora
Weźmy choćby przykład na naszych drogach, jadę sobie spokojnie - 70/80 kmh w mieście - gdzie ograniczenie jest do 50 kmh a za mną już jakiś stary golf 2 siedzi na przysłowionym tyłku, mruga światłami, widzę jak się poci i co? myśli, że przyspieszę? tylko dlatego bo on tak chce? ok taki ktoś mnie wyprzedza, zajeżdza mi drogę i zaczyna maksymalnie hamować - tak, że prawie uderzam mu w jego złoma - trąbnałem - a ten już chce wysiadać z tego auta - koszmar ! Co się do cholery dzieje? Przykład dróg jest najlepszym by pokazać, że nie mamy cierpliwości i zrozumienia - potrafimy za to wściekać się o nic, wrzeszczeć i stwarzać problemy zamiast je rozwiązywać.
Nie wiem gdzie ludzkość popełniła błąd, ale przerasta mnie to już czasem, aż strach pomyśleć co będzie za 20 lat!? Albo i nawet za rok czy dwa...tak, świat poszedł mocno do przodu ale ludzie ze swoimi zachowaniami cofają się...paranoja! Opisany przeze mnie przypadek zdarza się dość często, nie mówię codziennie, ale często...niestety nigdy nie wiadomo kim jest ta druga osoba, czy ma gorszy czy może lepszy dzien, jednak najgorsze jest to, że odreagowujemy na sobie - na ludziach, na naszych bliskich, na zwierzętach...mam tylko nadzieję, że pewnego dnia, ten świat się opamięta...bo już najwyższa pora
Człowiek szuka czegoś przez całe życie, a gdy to już dostaje - tak naprawdę tego nie docenia, gardzi tym i nudzi się..nie koniecznie mówię tu o przedmiotach, czy o zwykłym materializmie ale choćby o uczuciach..tak moi drodzy o uczuciach..
Facet niestety może być na tyle głupi by tego nie dostrzegać - ja całe szczęście nie mam z tym większego problemu - co nie znaczy, że po 4,5 roku związku nie chciałem zrobić czegoś głupiego i innego...ciesze się, że gdy jestem z kimś na stałe to mam psychiczną blokadę i nie zrobię niczego głupiego gdy nadarza się okazja, co nie znaczy, że nie myśle o tym...ale tu to diametralna różnica...
gdy znajdzie się już swój cel w życiu np. pracę którą się lubi, kobietę, gdy przysłowiowo zasadzi się swoje pierwsze drzewo - dbajmy o to, choćby nie wiem co się miało dziać, nie niszczmy zaufania którym zostaliśmy obdarowani, nie psujmy siebie od wewnątrz - złe działania potrafią niszczyć psychikę - najpierw zadajemy pytanie samemu sobie szukając zgody na nasze błędne działania, potem szukamy odpowiedzi..raz po raz po raz kolejny szukając wytłumaczenia dla samego siebie...to bez sensu, to błędne koło..
Prawda jest taka, że mając wybudowany most - jeszcze należy przez niego przejść, zawsze mamy opcję wyboru, na nic nie jesteśmy skazani, ale trzeba nad sobą pracować, myśleć co się robi, co się czyni każdego dnia i doceniać to co się dostało od życia i z każdym dniem ulepszać swoje kolejne jutro i dbać o swoje życie, kobietę, zdrowie, być kimś i znaczyć coś a jednocześnie się nie zatracić...to ciężkie - wiem...ale chodzi o świadomość...świadomość ludzi która gdzieś już dawno się zatraca...mam nadzieję, że jednak niedługo to się zmieni....
Facet niestety może być na tyle głupi by tego nie dostrzegać - ja całe szczęście nie mam z tym większego problemu - co nie znaczy, że po 4,5 roku związku nie chciałem zrobić czegoś głupiego i innego...ciesze się, że gdy jestem z kimś na stałe to mam psychiczną blokadę i nie zrobię niczego głupiego gdy nadarza się okazja, co nie znaczy, że nie myśle o tym...ale tu to diametralna różnica...
gdy znajdzie się już swój cel w życiu np. pracę którą się lubi, kobietę, gdy przysłowiowo zasadzi się swoje pierwsze drzewo - dbajmy o to, choćby nie wiem co się miało dziać, nie niszczmy zaufania którym zostaliśmy obdarowani, nie psujmy siebie od wewnątrz - złe działania potrafią niszczyć psychikę - najpierw zadajemy pytanie samemu sobie szukając zgody na nasze błędne działania, potem szukamy odpowiedzi..raz po raz po raz kolejny szukając wytłumaczenia dla samego siebie...to bez sensu, to błędne koło..
Prawda jest taka, że mając wybudowany most - jeszcze należy przez niego przejść, zawsze mamy opcję wyboru, na nic nie jesteśmy skazani, ale trzeba nad sobą pracować, myśleć co się robi, co się czyni każdego dnia i doceniać to co się dostało od życia i z każdym dniem ulepszać swoje kolejne jutro i dbać o swoje życie, kobietę, zdrowie, być kimś i znaczyć coś a jednocześnie się nie zatracić...to ciężkie - wiem...ale chodzi o świadomość...świadomość ludzi która gdzieś już dawno się zatraca...mam nadzieję, że jednak niedługo to się zmieni....
Tagi:
doceń co masz
przemyślenia
autorstwa mojego:
gdy zniknie swiat w ktorym zyje
gdy ten swiat zakryje ostatnia swoją kurtyne
bede szczesliwy choc bedzie troche zal
wszystkich przezytych lat i niespelnionych basn
spojrze z góry na to ze mną anioły jadą
ujrze tych dzieki ktorym czulem radosc
nei bylem samotny w miescie moim spokojnym
jeszcze nigdy nie czułem się jak teraz - tak wolny
gdy zniknie swiat w ktorym byłem
wspomne w nim te przezyte chwile
lepsze i gorsze zauwaze moję błedy
po ilu sciezkach chodziłem krętych
swiat był piękny choć pełen bólu i cierpienia
a dusza płynie po niebie to nie tak ze mnie nie ma
marzenia rozwiane na wietrze przelatują obok
dziś nareszcie w pełni mogę być sobą
gdy zniknie świat na moich oczach
a w niebie tu otwierają się te wrota
wierzę w Boga choć wątpiłem czasem
a teraz wszyscy już jesteśmy razem
nie widzialem tylu osób przez wiele lat
tylko czasem pojawialiscie się w moich snach
mówią witaj w domu czekaliśmy na tą chwilę
przez ten czas zbierałem na wszystko siłę
gdy zniknął świat który znałem dotąd
a w oddali moje zwierzaki po łąkach chodzą
dalej sala wspomnień przewija moje życie
widzę tyle błedów ktorych teraz się wstydze
mówią jestes człowiekiem to normalna sprawa
ważne że Twoich myśli nie ogarnął szatan
odpocznij dziś później oddaj ukłon przed swoim Bogiem
i zastanów się nad swoim losem
dobrą wybrałeś droge dlatego jestes tu
już zniknął świat nie ma opcji wróć
nie ma patrzenia wstecz jest tylko tu i teraz
dziękuje -bo to siłą przebaczenia
jest tu cudnie znów wszyscy są w komplecie
ejjj a Wam jak się tam wiedzie?
zniknał świat zniknęły problemy jest pięknie
oddałem Wam to co było gdzieś we mnie
dawnozapomniany
gdy zniknie swiat w ktorym zyje
gdy ten swiat zakryje ostatnia swoją kurtyne
bede szczesliwy choc bedzie troche zal
wszystkich przezytych lat i niespelnionych basn
spojrze z góry na to ze mną anioły jadą
ujrze tych dzieki ktorym czulem radosc
nei bylem samotny w miescie moim spokojnym
jeszcze nigdy nie czułem się jak teraz - tak wolny
gdy zniknie swiat w ktorym byłem
wspomne w nim te przezyte chwile
lepsze i gorsze zauwaze moję błedy
po ilu sciezkach chodziłem krętych
swiat był piękny choć pełen bólu i cierpienia
a dusza płynie po niebie to nie tak ze mnie nie ma
marzenia rozwiane na wietrze przelatują obok
dziś nareszcie w pełni mogę być sobą
gdy zniknie świat na moich oczach
a w niebie tu otwierają się te wrota
wierzę w Boga choć wątpiłem czasem
a teraz wszyscy już jesteśmy razem
nie widzialem tylu osób przez wiele lat
tylko czasem pojawialiscie się w moich snach
mówią witaj w domu czekaliśmy na tą chwilę
przez ten czas zbierałem na wszystko siłę
gdy zniknął świat który znałem dotąd
a w oddali moje zwierzaki po łąkach chodzą
dalej sala wspomnień przewija moje życie
widzę tyle błedów ktorych teraz się wstydze
mówią jestes człowiekiem to normalna sprawa
ważne że Twoich myśli nie ogarnął szatan
odpocznij dziś później oddaj ukłon przed swoim Bogiem
i zastanów się nad swoim losem
dobrą wybrałeś droge dlatego jestes tu
już zniknął świat nie ma opcji wróć
nie ma patrzenia wstecz jest tylko tu i teraz
dziękuje -bo to siłą przebaczenia
jest tu cudnie znów wszyscy są w komplecie
ejjj a Wam jak się tam wiedzie?
zniknał świat zniknęły problemy jest pięknie
oddałem Wam to co było gdzieś we mnie
dawnozapomniany
Tagi:
gdy zniknie świat
Gdybym mógł cofnąć czas...to w moim życoi cofnął bym się 15 lat wstecz i nie popełniłbym jednego błędu który popełniłem mając 12 lat...niestety skutki pozostaną już do końca mojego życia..nie będe zaglębiać się co to było, ale byłem dzieciakiem i nie zdawałem sobie do końca sprawy czym to może grozić...tak to już jest, że człowiek popełnia wiele błędów, z których potem wynosi nauczkę, szkoda tylko, że niektórych sytuacji nie da się cofnąć. Być może moja życiowa ścieżka potoczyła by się inaczej, ale generalnie nie narzekam i nie zamierzam tego robić :)
Mam najwspanialszą kobietę na świecie, która "męczy";) się ze mną już ponad 4 lata - za co jestem jej wdzięczny bo wiem już od dawna, że to jest ta jedyna..jak narazie osiągnałem w życiu to co kiedyś sobie założyłem, teraz czas na kolejny ruch...
a Wy? zmienilibyście coś gdybyście mieli taką możliwość cofnięcia się w czasie??
Mam najwspanialszą kobietę na świecie, która "męczy";) się ze mną już ponad 4 lata - za co jestem jej wdzięczny bo wiem już od dawna, że to jest ta jedyna..jak narazie osiągnałem w życiu to co kiedyś sobie założyłem, teraz czas na kolejny ruch...
a Wy? zmienilibyście coś gdybyście mieli taką możliwość cofnięcia się w czasie??
Człowiek cały czas goni za wszystkim, zapominając o tym co ważne..gonimy za pieniędzmi, kolejnymi awansami w pracy a to i tak ciągle mało i mało - Polska wciąż jest bardzo biednym krajem i z pewnością w ciągu najbliższych 50-60 lat to się nie zmieni..
czytam nowinki na temat naszej aktualnej młodzieży mającej lat 13-15 i załamuje ręce - oczywiście nie mam zamiaru uogólniać - ale czytając rzeczy takie jak zabawy w słoneczko w gimnazjach, zabawy w podduszanie, zabawy w w wieszanie się na linie - które często kończą się tragicznie, napady z nożami, rozboje..a jak starsza osoba - powiedzmy lat 77-80 która przeżyła wojnę, głód, cięzkie czasy, zwróci takim uwagę to zostanie pobita to wtedy załamuję ręce i zastanawiam się co się dzieje z tym światem i należnym wychowaniem ?
Może to wina tego, że nie ma idoli - poznikali, poumierali, którzy w jakiś sposób mogliby skłonić ich do refleksji, choćby poprzez przekaz muzyczny ? Bardzo żałuję, że nie żyją tacy ludzie jak Freddie Mercury, Michael Jackson, Krzysztof Klenczon, John Lennon, Tupac Shakur wraz z Yakim Kadafim, Lista Left Eye Lopez...i tak mógłbym wymieniać i wymieniać..
Tak bardzo bym chciał aby ludzie się w końcu obudzili i zaczęli postępować godnie! Nie zasługujemy na to aby żyć na Ziemi, a Ziemia nie zasługuje na to by ją tak traktować - wycinanie lasów, zabijanie zwierząt dla dóbr materialnycg (np. skór itp)...jest mi po prostu źle i przykro.., a moim marzeniem jest to, aby któregoś dnia się obudzić i zobaczyć ten lepszy świat, o którym pisałem w poprzedniej notce...i powiem Wam coś, któregoś dnia to nastanie - gdy przyjdzie czas zapukać do nieba bram..tak..wiem jak to brzmi...zostawię po sobie kilka wspomnień, parę płyt, wierszy, listów i płacz bliskich, ale z drugiej strony wierzę, że ujrzę świat lepszy i doskonały - o ile tylko będe godzien...ujrzę mojego psiaka, który odszedł - żyję z nadzieją, że go jeszcze przytulę ! 17 lat był ze mną - od dzieciaka...i mimo, że odszedł w 2009 nikt i nic nigdy nie wypełni tej pustki po nim, ujrzę wszystkich tych którzy odeszli...babcie, dziadków - niektórych w końcu poznam, znajomych...ale do tego czasu jeszcze wiele dni upłynie i sam staram się ulepszyć lub pomóc światu - np. wpłacając na schronisko pieniądze - gdy tylko są...musimy dbać o siebie i bliskich i otaczającą nas przyrodę wraz ze zwierzakami..przestańmy tak pędzić za wszystkim bo to mija się z celem..
dawnozapomniany
czytam nowinki na temat naszej aktualnej młodzieży mającej lat 13-15 i załamuje ręce - oczywiście nie mam zamiaru uogólniać - ale czytając rzeczy takie jak zabawy w słoneczko w gimnazjach, zabawy w podduszanie, zabawy w w wieszanie się na linie - które często kończą się tragicznie, napady z nożami, rozboje..a jak starsza osoba - powiedzmy lat 77-80 która przeżyła wojnę, głód, cięzkie czasy, zwróci takim uwagę to zostanie pobita to wtedy załamuję ręce i zastanawiam się co się dzieje z tym światem i należnym wychowaniem ?
Może to wina tego, że nie ma idoli - poznikali, poumierali, którzy w jakiś sposób mogliby skłonić ich do refleksji, choćby poprzez przekaz muzyczny ? Bardzo żałuję, że nie żyją tacy ludzie jak Freddie Mercury, Michael Jackson, Krzysztof Klenczon, John Lennon, Tupac Shakur wraz z Yakim Kadafim, Lista Left Eye Lopez...i tak mógłbym wymieniać i wymieniać..
Tak bardzo bym chciał aby ludzie się w końcu obudzili i zaczęli postępować godnie! Nie zasługujemy na to aby żyć na Ziemi, a Ziemia nie zasługuje na to by ją tak traktować - wycinanie lasów, zabijanie zwierząt dla dóbr materialnycg (np. skór itp)...jest mi po prostu źle i przykro.., a moim marzeniem jest to, aby któregoś dnia się obudzić i zobaczyć ten lepszy świat, o którym pisałem w poprzedniej notce...i powiem Wam coś, któregoś dnia to nastanie - gdy przyjdzie czas zapukać do nieba bram..tak..wiem jak to brzmi...zostawię po sobie kilka wspomnień, parę płyt, wierszy, listów i płacz bliskich, ale z drugiej strony wierzę, że ujrzę świat lepszy i doskonały - o ile tylko będe godzien...ujrzę mojego psiaka, który odszedł - żyję z nadzieją, że go jeszcze przytulę ! 17 lat był ze mną - od dzieciaka...i mimo, że odszedł w 2009 nikt i nic nigdy nie wypełni tej pustki po nim, ujrzę wszystkich tych którzy odeszli...babcie, dziadków - niektórych w końcu poznam, znajomych...ale do tego czasu jeszcze wiele dni upłynie i sam staram się ulepszyć lub pomóc światu - np. wpłacając na schronisko pieniądze - gdy tylko są...musimy dbać o siebie i bliskich i otaczającą nas przyrodę wraz ze zwierzakami..przestańmy tak pędzić za wszystkim bo to mija się z celem..
dawnozapomniany
Witam,
jako że, przeniosłem bloga dawnozapomniany.blogspot.com tutaj to kopiuję ostatnią notkę..wszelkie nowe będą się już pojawiać tutaj..
Mój idealny świat..
heh...brzmi zabawnie..idealny świat..
świat, który nie istnieje i nigdy istnieć nie będzie..
w moim idealnym świecie zmieniłbym wszystko, przede wszystkim ludzi - by nie było tyle pokładów agresji, nerwów i zła...w moim idealnym świecie nie byłoby rozróżnienia na kolory skóry, nie byłoby wojen, chorób, cierpienia, bólu...nie byłoby również pieniędzy...każdy żyłby tym co daje matka natura..
chciałbym by również ludzie nie zabijali zwierząt - by do karmienia służyło coś innego...by ludzie nie bawili się zwierzętami, a bawili się ZE zwierzętami...a nie wyrzucali szczeniaki do rzek, zostawiali psiaki przywiązane w lesie na pewną śmierć...to samo tyczy się innych..
śmieszą mnie teksty, że jesteśmy jak zwierzęta...nie..tacy nie jesteśmy - jesteśmy dużo gorsi!
zastanawiam się gdzie jest sens tego wszystkiego i gdzie ludzkość popełniła błędy? jak czytam wiadomości o pseudo gimnazjalistach - to co oni wyrabiają to jest po prostu chore - i to ma być przyszłość naszego Państwa ?? to ja podziękuje za takie coś, gdy na starość znów będę musiał martwić się jak wrócić bezpiecznie do domu, bo może jakiś gówniarz mnie zaatakuje...
mój idealny świat marzy mi się od dawna...i mam nadzieje, że gdzieś tam po drugiej stronie jest świat zbliżony do mojego...świat w którym każdy jest równy, zdrowy i szczęśliwy...i nie! nie byłaby to nudna kraina - byłaby po prostu cudna...nie niszczylibyśmy Ziemi, jej natury i piękna...ale na lepsze jutro TU jest już dawno za późno...idealny świat...obym kiedyś obudził się i był godny w nim żyć...
jako że, przeniosłem bloga dawnozapomniany.blogspot.com tutaj to kopiuję ostatnią notkę..wszelkie nowe będą się już pojawiać tutaj..
Mój idealny świat..
heh...brzmi zabawnie..idealny świat..
świat, który nie istnieje i nigdy istnieć nie będzie..
w moim idealnym świecie zmieniłbym wszystko, przede wszystkim ludzi - by nie było tyle pokładów agresji, nerwów i zła...w moim idealnym świecie nie byłoby rozróżnienia na kolory skóry, nie byłoby wojen, chorób, cierpienia, bólu...nie byłoby również pieniędzy...każdy żyłby tym co daje matka natura..
chciałbym by również ludzie nie zabijali zwierząt - by do karmienia służyło coś innego...by ludzie nie bawili się zwierzętami, a bawili się ZE zwierzętami...a nie wyrzucali szczeniaki do rzek, zostawiali psiaki przywiązane w lesie na pewną śmierć...to samo tyczy się innych..
śmieszą mnie teksty, że jesteśmy jak zwierzęta...nie..tacy nie jesteśmy - jesteśmy dużo gorsi!
zastanawiam się gdzie jest sens tego wszystkiego i gdzie ludzkość popełniła błędy? jak czytam wiadomości o pseudo gimnazjalistach - to co oni wyrabiają to jest po prostu chore - i to ma być przyszłość naszego Państwa ?? to ja podziękuje za takie coś, gdy na starość znów będę musiał martwić się jak wrócić bezpiecznie do domu, bo może jakiś gówniarz mnie zaatakuje...
mój idealny świat marzy mi się od dawna...i mam nadzieje, że gdzieś tam po drugiej stronie jest świat zbliżony do mojego...świat w którym każdy jest równy, zdrowy i szczęśliwy...i nie! nie byłaby to nudna kraina - byłaby po prostu cudna...nie niszczylibyśmy Ziemi, jej natury i piękna...ale na lepsze jutro TU jest już dawno za późno...idealny świat...obym kiedyś obudził się i był godny w nim żyć...
Tagi:
27
idealny świat








